„POTRAFIĘ MALOWAĆ, POTRAFIĘ COŚ TAM, COŚ TAM” – wernisaż wystawy (19.10.2011)

Potrafię malować, potrafię coś tam, coś tam
wystawa zbiorowa

19 października 2011, środa
godz. 20:00
wstęp wolny

Wystawę można oglądać tylko w dniu otwarcia!

Impulsem do zorganizowania wystawy w Przestrzeni Inicjatyw Twórczych „Tektura” stała się narastająca potrzeba wspólnego zaprezentowania swoich dokonań na polu sztuki, w reakcji na aktualne zjawiska i trendy w życiu artystycznym. Konfrontacja artystek z różnych środowisk twórczych, zarówno działających na scenie profesjonalnej, amatorskiej jak i poszukujących swojego języka studentek uczelni artystycznych zaowocowała zaskakującym koktajlem indywiduów. Twórczynie, wolne od schematów i kuratorskich ograniczeń, ukazują rozmaite oblicza kobiecości. Bynajmniej nie oznacza to, że należy spodziewać się wyłącznie prac o tematyce genderowej lub feministycznej. Główny akcent położony jest na nieskrępowaną ekspresję osobowości w indywidualnym obszarze działań.

Przekorny tytuł wystawy wskazuje na szerokie spektrum kobiecych możliwości i zainteresowań. Stąd wśród prezentowanych artystek znajdują się prace wykonane w różnorodnych mediach, oprócz przewodniego wątku malarstwa występują realizacje rzeźbiarskie, rysunki czy instalacje. Nasze poszukiwania nie ograniczają się stricte do obszaru sztuk wizualnych, realizujemy się także w innych dziedzinach twórczości i destrukcji. Ważnym aspektem wystawy jest fakt, że została całkowicie zorganizowana i zrealizowana przez kobiety: artystki, kuratorki i przyjaciółki, bez potrzeby uciekania się do pomocy „brzydkiej płci”. Uważamy bowiem, że jedynie w takiej sytuacji kobiety są skłonne do absolutnej szczerości i autentyczności w wyrażaniu siebie.

Kuratorki: Anna Kuc, Dorota Pietraszkiewicz, Agnieszka Tyman.

W wystawie uczestniczą: Magdalena Adamczyk, Paula Jezior, Klaudia Kluczyk, Anna Kuc, Karolina Niemirowska, Ilona Oszust, Dorota Pietraszkiewicz, Agnieszka Tyman, Emilia Trusz, Emilia Żukowska.

Wystawę można oglądać tylko w dniu otwarcia.

Reklamy

Krzysztof Skain May: „Kici kici – oswajanie śmierci” – wystawa

10 lipca 2011, niedziela
godz. 19.oo – wernisaż wystawy
wstęp wolny
Krzysztof Skain May:
„Kici kici – oswajanie śmierci”
www.skain.art.pl

Poniżej kilka słów od autora:
„…a wszystko to tylko z dwóch powodów……po pierwsze -nie chcę być współczesny tak jak współczesna jest dzisiejsza współczesność 
a po drugie- nie chcę też straszyć w tym co robię potwornymi potwornościami tylko dla tych potworności bo już mi przeszło takie straszenie gdy zobaczyłem że cała medialna rzeczywistość robi to lepiej
…więc czas zrobić z tym coś innego …kotki i aniołki w moim wykonaniu to moja uspokajająca wersja białej magii….a trupie czachy to odpowiedż współczesnym mediom na ich straszenie…..pokazanie potęgi rzeczywistości i oswojenie śmierci…..zjawiska tak głębokiego jak cała terażniejszość naszego świata na wszystkich jego frontach…………….na ciekawskie pytania odpowiadam osobiście…i…..na stronie http://www.skain.art.pl jest tam mail i telefony też tam  są ………….jako malarz dużo do powiedzenia mam więc koncert polskiej poezji ska także dam…………..
pozdrawiam……….  życząc wszystkim……
pomyślności pomyślności wszelakiej
Krzysztoff Skain May” Czytaj dalej

„The Original Sweet Party” – Dorota Pietraszkiewicz – instalacja (6.05.2011)

The Original Sweet Party – Dorota Pietraszkiewicz – instalacja

6 maja 2011, piątek
godz. 21:oo
wstęp wolny

Inauguracja pierwszej oficjalnej instalacji sweet artowej – jedzą, piją, lulki palą, tańce, hulanka, swawola.
Sweet art ciągnie chyżo z motywów miejskiej sceny i symboliki kultury masowej. Eksploruje obszar między fantazją, a fizyczną rzeczywistością, zabawami dzieci i dorosłych oraz tematykę współczesnych mitologii. Lokalizując się w polu kontrastu między publicznym a prywatnym, kontestuje terytoria i ich granice.

tekturaFest. dni kontrkultury vol.V (14-17.o4.2o11)

zapraszamy na fest! szczegóły wkrótce!!!

Marcin Suder: „Harmonia życia” – wystawa (10.03-13.04.2011)

Marcin Suder: „Harmonia życia”

start: 10 marca 2011
(w ramach Międzynarodowego Dnia Solidarności z Tybetem)
godz. 18.oo
wstęp wolny

Zapraszamy na wernisaż wystawy fotoreportera Marcina Sudera pod tytułem „Harmonia życia”. Autor zaprezentuje cykl zdjęć powstały w obozie uchodźców birmańskich na granicy tajsko-birmańskiej.

„Om mani padme hum” – klejnot w kwiecie lotosu. Na granicy tajsko-birmańskiej znajduje się obóz uchodźców birmańskich. W tym liczącym ponad 60 tysięcy istnień, chaosie ludzkich losów, uczuć, cierpień, zwyczajnych codziennych problemów rozkwita, niczym klejnot w kwiecie lotosu, prawdziwa oaza pokoju – buddyjska świątynia i szkoła dla młodych mnichów, którzy przygotowują się do swojej wędrówki ku nirwanie.

„Harmonia życia” to fotograficzna opowieść o życiu dzieci poszukujących prawd i mądrości naszego istnienia, lub o małych mędrcach marzących o przerwie lekcyjnej i grze w piłkę lub kulki.

Marcin Suder zawodowo fotografią zajmuje się od kilkunastu lat. Współpracuje z agencjami Melon i Corbis. Jest autorem poruszających zdjęć z Czeczenii, Indii, Afganistanu, Kaszmiru, Palestyny, Birmy i trzęsienia ziemi w Gujaracie. Obecnie Suder jest wykładowcą pracowni fotoreportażu w Akademii Fotografii w Warszawie.
Serdecznie dziękujemy Studio Melon za użyczenie zdjęć! Czytaj dalej

Urban Synapses, The Lublin Connection – wystawa (13.03.2011)

„Urban Synapses, The Lublin Connection”
Miejskie synapsy, połączenie Lublina

13 marca, niedziela
godz. 18.oo
wstęp wolny

autorzy:
Pablo Briceño Gonzalez Architect | Chile
Andres Forno Noriega Architect | Guatemala
Hector Abarca Torres Architect | Peru

Mówienie o rewitalizacji miasta rozbija się o komunikacyjne problemy z jego mieszkańcami, jego przeszłością i marzeniami na przyszłość.

Zalety i możliwości Lublina tkwią w jego położeniu; a dzięki poszukiwaniom we wspomnieniach można zbudować jego przyszłość.

Kształt miasta i jego jakość zadecyduje o witalności.

Wojtek Łysiak: „Makiety” – wystawa (4.02.2011)

„Makiety” przestrzeni do życia

4 lutego 2011, piątek
godz. 19.oo – wernisaż wystawy

Sztuka się technicyzuje. Proces ten trwa od wielu dziesięcioleci, ale wydaje się, że
w ostatnich dekadach przybrał na sile i tendencja ta wciąż się pogłębia. High-tech zawsze fascynowała artystów, ale nigdy nie odgrywała w ich twórczości tak wielkiej roli, jak dzisiaj. W wielu galeriach dominują media cyfrowe. W tej sytuacji, chociaż nadal wielu malarzy sięga po pędzel i farby i, generalnie rzecz biorąc, malarstwo nie umiera, warto przypominać, że to ono właśnie stało u początków ludzkiej ekspresji wizualnej.
Moje prace powstały z dekonstrukcji urządzeń technologicznych. Układy scalone zostały tu rozbite, zniszczone i zneutralizowane bielą – niekolorem. Dopiero wtedy wprowadziłem kolor. Przeistacza on fragmenty/ruiny zdezintegrowanych chipów w zupełnie inne światy – bliższe człowiekowi niby-pejzaże niby-miast. Zminiaturyzowane układy elektroniczne posłużyły tutaj do stworzenia „makiet” przestrzeni do życia.

Wojciech Łysiak