CYKL IRAŃSKA NOWA FALA: „Cisza” – film (13.04.2011)

CYKL IRAŃSKA NOWA FALA: „Cisza”

13 kwietnia 2011, środa
start: 20:00
wstęp wolny!

„Cisza”, reż. Mohsen Makhmalbaf, Obyczajowy, Iran/ Tadżykistan/ Francja, 1998, 73 minuty.

Kino irańskie – choćby w tak znanych filmach, jak „Gdzie jest dom mojego przyjaciela?” (1987), „Biały balonik” (1995) i „Uniesie nas wiatr” (1999) Abbasa Kiarostamiego czy też „Dzieci niebios” (1997) i „Kolory raju” Majida Majidiego – nie bez powodu koncentruje się przede wszystkim na postaciach dzieci. W totalitarnym Iranie są one jednym z kodów porozumiewawczych z widzem – pozwalają obejść cenzurę i uciec przed oskarżeniami o polityczną niezgodność z obowiązującym systemem. Poprzez dzieci najlepiej wyraża się też filmowa wrażliwość irańskich reżyserów – charakterystyczna intensywność i uważność w odbieraniu rzeczywistości, zdziwienie światem i realistyczna prostota, w której ukrywają się najgłębsze, psychologiczne problemy, rozterki i pragnienia.

Przykładem takiej właśnie filmowej filozofii jest oparta na wspomnieniach reżysera „Cisza” MOHSENA MAKHMALBAFA. Gdy Makhmalbaf był dzieckiem babcia kazała mu na ulicy zatykać uszy, żeby nie słyszał muzyki – w islamie uważana ona była za jedno z najważniejszych zagrożeń dla cnoty. W „Ciszy” Makhmalbaf pokazuje więc 10-letniego Korshida (Tahmineh Normatova), który mieszka razem z mamą (Golbibi Ziadolahyeva) w małej wiosce w Tadżykistanie. Chłopiec nie widzi, ale jego światem są dźwięki – jest na nie tak wrażliwy, że gdy jedzie autobusem, zatyka sobie uszy, żeby nie dać się uwieść żadnej melodii i nie spóźnić do pracy. Nawet rytmiczne stukanie do drzwi brzmi dla chłopca jak muzyka V Symfonii Beethovena (była to pierwsza zachodnia kompozycja, którą usłyszał reżyser). I chociaż historia chłopca kończy się dramatycznie, „Cisza” jest jednym z najbardziej optymistycznych filmów Makhmalbafa. Opowieścią o tym, że życie ma sens wtedy, kiedy skoncentrujemy się na tym, co tu i teraz, a bardziej niż sukces liczyć się będzie dla nas to, by żyć w sposób sensowny, głęboki, pełen namysłu nad tajemnicami świata.

W „Ciszy” przewodniczką niewidomego chłopca jest niewiele od niego starsza Nadereh (Nadereh Abdelahyeva). W jednej ze scen, gdy Korshid stroi instrumenty (w ten sposób dorabia), dziewczyna z kolczykami z czereśni zaczyna w piękny, delikatnie zmysłowy sposób tańczyć. Cenzura uznała jednak ów taniec za zdecydowanie zbyt śmiały i nakazała Makhmalbafowi usunąć go z filmu. Ponieważ reżyser nie zgodził się, film nie wszedł na ekrany Iranu, ale szybko zyskał sławę za granicę i utorował twórcy drogę do międzynarodowej kariery. Jej najjaśniejszym etapem okazał się nakręcony w roku 2001 i pokazywany również w polskich kinach „Kandahar”.

http://www.alekino.pl/program/?full/1881

Ten cykl jest częścią projektu Kino z Tektury.

Reklamy

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s